czyli , O kim tak naprawdę pisze się książki...
Autor:
Alkioneus
Ci z was Kainici, którzy znają już dobrze ten świat i wiedzą co zagraża Rodzajowi Kaina, wiedzą już o rozłamie wśród Brujahów. Nie mówię tu o Brujah antitribu, gdyż oni nie są częścią tego rozłamu a jedynie odpowiedzią na chybione i niedojrzałe próby osiągnięcia wolności wśród młodych mojego klanu. Chcę wam opowiedzieć o tych, którzy nienawidzą i obwiniają klan Brujah bardziej niż cokolwiek na świecie. O tych, którzy zowią się Prawdziwymi Brujahami.
Wiele niesłusznych oskarżeń padło z ich strony. Mają jednak słuszność, dzieląc nasz klan na potomstwo Troile’a i Brujaha. Mają też słuszność oskarżając Troile’a o diabolizm i zdradę ideałów Brujaha. Sami są jednak winni zdrady po stokroć bardziej haniebnej! Albowiem choć zdrada naszego Założyciela jest zdradą haniebną, to zdrada jego marzeń i ideałów jest zdradą jeszcze bardziej haniebną i niedopuszczalną. A tego właśnie dopuścili się ci z nas, Jego potomstwa, którzy wstąpili do Prawdziwej Ręki. Wyzbyli się oni uczuć, emocji i nazwali to rezultatem mądrości i wiedzy jaką posiedli. A przecież, czyż nasz Założyciel nie rzekł, że poprzez mądrość stajemy się oświeconymi, a poprzez oświecenie stajemy się istotami prostymi i łagodnymi? Ci, którzy nazwali się Prawdziwymi Brujahami o tym zapomnieli. W swej ślepocie oni sami przyznają się do tego, że nigdy nie posiedli mądrości. Twierdzą oni bowiem, że aby osiągnąć mądrość trzeba wyzbyć się emocji. A czyż wszystkie ich działania nie są kierowane nienawiścią, która jest emocją taką samą jak miłość czy smutek? Upadli oni tak jak upadło potomstwo Troile’a. Lecz ich upadek był spowodowany ich pychą, a nie tylko pragnieniem wolności, jak to miało miejsce w przypadku potomstwa Troile’a.
Już ich moce wskazują na to, jak bardzo zdradzili swego Ojca. Zdradzę wam coś, czego nie ma w księgach. Moc Dyscypliny Temporis jest przeklęta i prowadzi do upadku. Wiedział o tym nasz Założyciel i dlatego właśnie wybrał śmierć z rąk Troile’a. Wiedzą o tym też „prawdziwi Brujahowie” , lecz drążą jej sekrety przygotowując sobie stos na którym spłoną. Nie można mieć władzy nad czasem. Nie osiągnął jej Brujah, a skoro nawet on nie był w stanie jej osiągnąć, to nie będzie w stanie jej osiągnąć już nikt.
Wytoczę jeszcze jeden zarzut przeciw „prawdziwym Brujahom”. Zarzut najstraszliwszy. Oskarżam ich o zamordowanie naszego Założyciela. Nie, nie fizycznie. Brujaha uśmiercił Troile. Uśmiercił jego ciało, sprofanował jego vitae, lecz nawet on nie ważył się uśmiercić jego marzeń i wziął jego jarzmo na plecy aż przygniotło go wraz z gruzami Kartaginy. A ci, którzy proklamowali się jego obrońcami i mścicielami, dokonali jeszcze większego morderstwa. Zabili jego marzenia. Zabili je wraz ze swymi duszami, łzami, miłością. Dokonali oni największej zbrodni w dziejach wampirów i tylko dzięki temu, że im przebaczyliśmy, uniknęli oni naszej zemsty.
Czy teraz rozumiecie mój ból, Dzieci Kaina? Nie sądzę. Nie wiecie jeszcze jednej rzeczy. Otóż prawdziwi Brujahowie, jak ich zwiecie, są moimi braćmi. I ja jestem Prawdziwym Brujahem, lecz ci którzy są teraz ze mną, przybrali miano Pariasów, co zresztą i ja uczyniłem, będąc pierwszym Pariasem w dziejach Rodziny. Odrzuciliśmy Temporis, Jyhad, nawet Golkondę czy podział na klany. Pragniemy tylko mądrości i wolności, dwóch mistycznych składników potrzebnych do zbudowania Nowej Kartaginy, oazy spokoju i szczęścia. Jesteśmy naprawdę potężni, to prawda, lecz nie używamy Dyscyplin przeciwko Kainitom. Już nie...
Hmmm...?
Rozumiem cię. Na twoim miejscu, też zadałbym to pytanie. Czemu nie ma nas w Kronikach Kainickich? To bardzo dobre pytanie.
Odpowiem ci zagadką. Księgi są pisane przez mędrców, tak samo Kroniki, prawda? W księgach opisywane jest wszystko, co widzi mędrzec, prawda? To czego nie ma w księgach?
Podpowiem ci. Mędrzec widzi wszystko poza sobą. Bo według niego wszystko jest godniejsze do spisania, a siebie zostawia na szarym końcu. Pamiętajcie o tym wszyscy. Nawet ty, Ikonoklasto...
Słowa Chronosa, Pierwszego Pariasa
usłyszał, spisał i spokorniał
Waszym zdaniem...