28-06-2005 11:41

MOUNJOY SQUARE 271

Autor: Jo 'JoAnna' Wołyńska
Ilustracje: Kleszcz

Dla moich przyjaciół za to, że są.

Dobry wieczór, nieznajoma.

Nie zatrzymasz się? Oczywiście, że się zatrzymasz. Odwrócisz, spojrzysz na mnie, ale zachowasz dystans. Masz może papierosa?  A ogień?

A jednak. Palenie zabija, wiesz o tym. Tak, nie sposób nie zauważyć napisów zajmujących jedną trzecią pudełka. Czemu kupujesz małe paczki? Chcesz rzucić?

Nie, ja już dawno zrezygnowałem z rzucania palenia. To chyba jedyna przyjemność, jaka mi w życiu pozostała. Jasne, że żartuję.

Co tu robię? Czekam. Nie wiem, czy długo, nie mam zegarka. Ile to dla ciebie jest długo? A, no tak. A miesiąc albo rok? Tak, wiem, że to zależy, na co się czeka.

Wieje i jest zimno, zgadza się. Ale widzisz, mam długi ciepły płaszcz z głębokimi kieszeniami, można schować ręce, można postawić kołnierz.

Spieszysz się? Nie? Dokąd idziesz? Do znajomych? Mieszkają po drugiej stronie skweru, jasne.

Skąd jesteś? Ach, no tak. Podobno przez ostatnie pół roku przyjechało was tutaj pięćdziesiąt tysięcy. Gdzie nie wejdziesz, tam wy albo Chińczycy. Nie, skąd, ja nie mam nic przeciwko temu, wiesz, kiedyś było tak, że to my wyjeżdżaliśmy. Sam pracowałem w Londynie, spałem pod stołem u kumpla, zmywałem naczynia  w jakimś hotelu. No co ty? Nie jesteś tu pierwszy raz? A gdzie byłaś wcześniej? Na Północy, rozumiem. Długo? Co robisz tutaj?

Studiujesz. Nie, skąd, to bardzo fajnie, tylko nie za bardzo rozumiem, co studiujesz. To ma coś wspólnego z motylami? Ach, antropologia, oczywiście, nie zrozumiałem. Nie, nie mówisz z dziwnym akcentem. Szczerze mówiąc, myślałem, że jesteś Niemką. Czemu przewracasz oczami?

No tak, masz rację, gdyby mnie ktoś wziął za Anglika, też bym się zirytował. Ładnie się śmiejesz. Zapalimy jeszcze jednego?

Pewnie, że możesz usiąść na schodach. Twoja babcia siadała zawsze na progu w kuchni i paliła, to rodzinne. Jak ci na imię? Ja jestem John.

Fajny kot, prawda? Często go tutaj widuję. A oprócz tego, że studiujesz, co robisz? W księgarni? To dobra praca, pod dachem, nie wieje, nie musisz robić kanapek ani parzyć kawy, a poza tym masz cel, zarabiasz na studia. Jasne, też byłbym z siebie dumny. Ale dlaczego tutaj? Czemu nie tam?

Nie przyjęli cię. No nie wiem. Może nie starałaś się wystarczająco? Wiesz, to, że przyjęli cię tutaj wcale nie znaczy, że jesteś aż tak dobra. Nie, ja rozumiem, że dla was Zachód może być Ziemią Obiecaną, ale to mała wyspa. Poza tym uniwersytety dostają dotacje do każdego studenta z nowoprzyjętych do Unii krajów, nie wiedziałaś? Jesteś dla nich sporo warta, oprócz tych pieniędzy, które płacisz za czesne. Pewnie w księgarni jest tak samo - mogą się pochwalić, że pracuje u nich nie dość, że kobieta, to jeszcze stamtąd. Nie myślałaś o tym? Polityczna poprawność zawitała nawet tutaj. Spójrz na zakaz palenia w pubach. Wydawałoby się, że nasz buntowniczy naród nigdy się nie pogodzi z takim ograniczeniem wolności, a tu proszę: ludzie wystają na deszczu i wietrze, kulą się z zimna w wyjściowych ubraniach tylko po to, żeby zapalić. Nikomu nie przyszło do głowy oskarżyć rząd o ograniczanie wolności. Ludzie są jak owce. Co mówisz?

No tak, rzeczywiście, w porównaniu z wami nasze kobiety wyglądają jak owce. Nie przejmuj się, posiedzisz tu jeszcze ze dwa lata, to się do nich upodobnisz. Utyjesz, zaniedbasz się, nie będziesz już dobierać szala tak, żeby pasował do płaszcza, butów i torby? czemu tak na mnie patrzysz? Swoja drogą, ładne buty. Sznurowanie ich pewnie zajmuje ci dwie godziny.
Nie, ja po prostu jestem cyniczny. Długo żyję, swoje widziałem. Nie chcesz tu zostać na całe życie? Nie mów, że nie rozważałaś takiej możliwości. Masz tu perspektywy, karierę. Sama powiedziałaś, że jesteś dobra w tym, co robisz. Poza tym twój angielski jest rzeczywiście świetny. Ach, znasz jeszcze hiszpański i francuski? Niesamowite. Ludzie nie przestają mnie zaskakiwać.

Zostawiłaś tam kogoś? Rodzinę? Narzeczonego?

Odwracasz wzrok i zapalasz kolejnego papierosa. Drażliwy temat? Niech zgadnę - nie zostawiłaś tam nikogo, tylko uciekłaś od wspomnień. Trafiłem? Bolesne rozstanie? Zdradził cię? Pewnie jeszcze z twoją przyjaciółką? Mężczyźni to świnie. Nie rozumiem, jak można porzucić tak piękną kobietę. Chociaż? może po prostu przestał cię kochać?

Ty przestałaś kochać jego. Powiedz mi, zanim cię z nią zdradził, czy później?

Tak, to jest jakaś propozycja, ale mogą mnie aresztować za czyny nierządne w miejscu publicznym. Nie chciałem cię urazić. Po prostu taki jestem.

Skoro przestałaś go kochać, to dlaczego uciekłaś?

Nie uciekłaś. Dobrze. To była świadoma decyzja. Wyjechać na drugi koniec Europy, w miejsce, gdzie nikogo nie znasz, zacząć wszystko od nowa. To bardzo romantyczne. Ile masz lat?

Tak, jestem zaskoczony, sądziłem, że z pięć mniej, kobiety w twoim wieku są zazwyczaj bardziej? jak by to ująć? a może po prostu mniej skłonne do pochopnych działań. Nie, ależ skąd, wcale nie twierdzę, że tego nie przemyślałaś, jestem pewien, że rozważyłaś starannie wszystkie za i przeciw. Przygotowałaś się do wyjazdu, a pracę i mieszkanie znalazłaś dwa miesiące wcześniej. Nie? Ciekawe. Ach, że cię przyjęli dowiedziałaś się miesiąc przed rozpoczęciem zajęć. Jesteś bardzo odważna? albo bardzo głupia. 

Wstajesz. Nie, nie idź jeszcze. Ja naprawdę nie chciałem cię urazić. Po prostu plotę czasami, co mi ślina na język przyniesie. Wiesz, jestem trochę rozgoryczony, czekam na kogoś, kto nie przychodzi, patrzę w to okno zasłonięte czerwoną zasłoną i robi mi się smutno. Tam na pewno jakaś rodzina siedzi przed telewizorem, je kolację i nawet nie wie, jaka jest szczęśliwa. Chociaż, z drugiej strony? ojciec ma romans, matka się nudzi i bierze prochy, jedno dziecko całe dnie spędza przed komputerem, drugie czuje się niekochane i odrzucone. Nie rozmawiają ze sobą, tylko krzyczą. Tak mało miłości wśród ludzi. Bardzo bym chciał, żeby było inaczej.

Jaka jest twoja rodzina?

Żartujesz? To straszne! Nie wyobrażam sobie, nie mieć rodzeństwa! Musisz się czuć bardzo samotna. Ach, masz dobry kontakt z rodzicami. Wspierają cię. I pozwolili ci wyjechać? Nie rozumiem. Jesteś ich jedynym dzieckiem, nie myślałaś, jak się będą czuć, kiedy wyjedziesz? Na pewno tęsknią. A jak coś im się stanie? Oni tam, ty tutaj? co zrobisz? Rzucisz wszystko i wrócisz? Poza ty, kiedy oni umrą, zostaniesz zupełnie sama, skoro nie masz własnej rodziny, męża i dzieci.

Dziwni jacyś jesteście. A ja sądziłem zawsze, że skoro jesteście katolikami, to rodzina jest dla was największą świętością, jak dla nas. Ach, nie jesteś katoliczką. Nie jesteś wierząca? Dlaczego? Przecież to niesamowita podpora duchowa w ciężkich chwilach. Poczucie wspólnoty, kiedy idziesz do kościoła i masz wokół siebie ludzi, którzy też się modlą. Nawet nie wiesz, co tracisz. Wyobraź sobie, że papież umrze. Tłumy wylegną na ulice, zaczną się modlić, nocne czuwania w katedrach, znicze palące się na skrzyżowaniach wszystkich większych arterii w mieście. I ty wśród nich, zupełnie sama, wyobcowana. Nie odczuwasz tego, co oni. Jesteś poza nawiasem. Patrzą na ciebie z politowaniem, kiedy odwracasz głowę albo nie nosisz przypiętej do płaszcza białej wstążeczki, symbolizującej żal po utraconym ojcu duchowym. Nie żal ci?

Ach, masz przyjaciół.

Nie, przyjaciele są wspaniali. Tak, to taka rodzina z wyboru, jasne.

Dużo ich masz?

Rzeczywiście, całkiem sporo. I żaden z nich ci nie powiedział, żebyś nie jechała? Dziwne. Oczy ci pociemniały. Trafiłem w czuły punkt? Zaciągasz się głębiej papierosem, który to twój? Piąty? Za chwile zaczniesz odpalać jednego od drugiego.

Jasne, nie znam twoich przyjaciół. Nie wątpię, że bardzo cię kochają. Nie wątpię, że cię wspierają i chcą, żebyś była szczęśliwa. Ja tylko nie rozumiem, jak ludzie, dla których jesteś ważna, mogą tak łatwo pozwolić ci odejść ze swojego życia. Przecież skoro są twoimi przyjaciółmi, skoro jesteś im droga, powinni za tobą tęsknić. Łatwo im przyszło się z tobą rozstać.

Skąd wiem, że nie tęsknią? Nie wiem.

Oczywiście, że zawsze możesz wrócić. Ale nie sądzę, aby cię zrozumieli. Raczej większość z nich uzna, że zabrakło ci wytrwałości, wiary w siebie i odwagi. Wiesz, jacy są ludzie. Mówią, że cię rozumieją, że szanują twoje wybory, że to twoje życie, ale naprawdę myślisz, że ktokolwiek z nich wyśle ci na przykład smsa takiej treści: "Pierdolić żałość, ty podejmujesz decyzje o swoim życiu nie po to, by czegoś żałować i srać na tych, którzy chcą ci potem jakiś żal wmówić"? Super sms. Nie łudź się: nie dostaniesz go. Może i w twarz powiedzą ci jedno, ale za twoimi plecami będą powtarzać, że stchórzyłaś. Że wcale nie jesteś taka dobra, jak twierdziłaś i tak naprawdę wróciłaś, bo sobie zwyczajnie nie radziłaś na uniwersytecie.

Poza tym twoi przyjaciele mają swoje życie, rodziny i partnerów. Zapominają o tobie. Dla nikogo z nich nie jesteś na tyle ważna, by się o ciebie martwił, dzwonił albo pisał. Nie mam racji? Daj spokój. Dla innych ludzi jesteś tylko pudełkiem na ich żal i gorycz. Kiedy coś im w życiu nie wychodzi, przybiegają do ciebie z płaczem; ilu z nich ty możesz się wypłakać na ramieniu, co? Ilu cię przytuli, kiedy zdarzy się coś strasznego

Dostałaś jakiś list? Czemu pytam? Bo widzę w twojej kieszeni kopertę. Ach, ty wysyłasz. No tak. Pewnie napisałaś do kogoś w euforii, że znalazłaś pracę. Może jeszcze do mężczyzny? Naprawdę wierzysz, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa?

Masz takie wielkie oczy. Zmienił ci się wyraz twarzy. Taki dziwny, gorzki. Nie będziesz się ładnie starzeć. A tak w ogóle? zrobiłaś wszystkie badania lekarskie, zanim tu przyjechałaś? Jesteś pewna, że wszystko z tobą w porządku? Leczenie tutaj jest drogie.

Co mówisz? Czym śmierdzę? Żmijem?

Wiesz, to chyba komplement.

Szczęśliwej reszty życia, nieznajoma.

Poznań, 27.V.004





Waszym zdaniem...

~Malta

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
o... kur...a!!! Porażające.
28-06-2005 15:16
~Elthil

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jestem pod olbrzymim wrażeniem. Bravo Jo! Resztę już Ci napisałam:*
28-06-2005 17:56
~wóda

Użytkownik niezarejestrowany
WOW
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niesamowite. Absolutnie niesamowite.
I to zakończenie...
Rysunek tez chyba najlepszy z tych, ktore ostatnio pojawily sie na polterze. Swietnie wspolgra z tekstem.
29-06-2005 21:20
~JoAnna

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
... właściwie nie wiem, co powiedzieć....
Tekst został napisany do już istniejącego rysunku. Więc chyba raczej opowiadanie swietnie współgra z ilustracją Kleszcza, która jest bardzo piękna.
29-06-2005 22:54
~wóda

Użytkownik niezarejestrowany
Calosc
Ocena:
0
(+1) [troll]
Calosc jest bardzo fajna :)
29-06-2005 23:16
~Dox

Użytkownik niezarejestrowany
Wedlg mnie...
Ocena:
0
(+1) [troll]
...to z tekstu przebija masa doswiadczenia, rozterek i przemyslen wlasnych, adoptowanych tylko do "realiow" WoD.* W zaden sposob nie wplywa to oczywiscie na jego jakos, ani nie ujmuje mu uroku. O ilustracji Kleszcza wypowiadac sie nie bede, bo ilez mozna sie powtarzac?
Dox
  • Aczkolwiek to tylko moje odczucie, moge wiec tkwic w gigantycznym bledzie :)
30-06-2005 11:35
~Kleszcz

Użytkownik niezarejestrowany
:)
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cieszę się, że po raz pierwszy role się odwróciły - tym razem to rysunek stał się inspiracją do napisania dobrego tekstu. Faktycznie, ilustracja powstała już dawno temu - miała towarzyszyć tekstowi, który nie został w końcu opublikowany.
Pzdr!
30-06-2005 12:42
~Armand de Morangias

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Hmm... rozumiem, że narrator jest Francuzem - czemu w takim razie John a nie Jean? Tekst fajny, rysunek genialny.
01-07-2005 01:13
~Lil

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jo...przxyszlam tu od Malty tym razem i mnie wbilo.
Rysunek tez jest intrygujacy,ale najbardziej trafilo mnie samo opowiadanie.
Kobieto my sie naprawde musimy isc napic jak ja wroce...
Opowiem Ci o japonskich motylach...:)
01-07-2005 17:41
~Malta

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Akcja dzieje się w Irlandii nie we Francji. Tak mi się zdaje.
02-07-2005 12:38
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dlaczego narrator ma być Francuzem? To, że wszyscy Francuzi śmierdzą naprawdę niczego nie sugeruje.
02-07-2005 12:48
~Vodh

Użytkownik niezarejestrowany
Robi wrażenie...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cóż, daleko mi do prawdziwego krytyka czy znawcy, ja moge tylko powiedzieć, że tekst jest naprawde ładny... i ma cudowny nastrój. Rysunek tak samo cudowny, jak tekst. Naprawde robi wielkie wrażenie...
03-07-2005 23:36
~Entheogen

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
hm....
dalem ocene 5 chcoiaz wg mnie powinno byc 5+. Podoba mi sie ze ten tekst odnosi sie takze do naszej brutalnej rzeczywistosci... Bardza madre przemyslenia... Mam nadzieje ze bedziesz dalej pisala.
BTW : Piekna ilustracja Kleszcza...
06-07-2005 16:05
~Skała

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Świetne. Powiedziałem Ci już to prywatnie, a teraz pochwalę publicznie ;)
11-07-2005 14:16
~neishin

Użytkownik niezarejestrowany
heh
Ocena:
0
(+1) [troll]
bardzo fajne. A ilustracja wypaśna, mocno wypaśna.
27-07-2005 15:02
~Armand

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Hmm, odniosłem takie wrażenie, ale chyba zapomniałem, że nie tylko Francuzi nie lubią Anglików ;)
03-08-2005 12:11
~Tao_Silver

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Co mnie najbardziej poruszyło ? Chyba to jak z jednego genialnego dzieła rodzą się inspiracje do kolejnego, a ono rodzi burzę uczuć, i już nie da się powstrzymać takiej lawiny. Cieszę się, że mnie tez porwała.

Ten obraz i tekst bije dla mnie ogromem pomysłów, z których na pewno skorzystam.

ps. Myśle że nie tylko ja czekam na następne :]
06-08-2005 13:05
~Swarog

Użytkownik niezarejestrowany
Sliczne...
Ocena:
0
(+1) [troll]
opowiadanie, pelne klimatu z miazdzacym rysunkiem... Wiecej takich tekstow na Polterze!
12-08-2005 07:07
~NoOne3

Użytkownik niezarejestrowany
...
Ocena:
0
(+1) [troll]
O w dupę...
...
Przepraszam, ale mnie zatkało...
Zasuwałem w Dublinie na magazynie kiedy umarł Papież...
A zasuwałem, żeby se postudiować...
...
Jakbym jeszcze palił, to nie wiem...
...
Po prostu...
...
08-10-2005 23:02
~Faust

Użytkownik niezarejestrowany
Piekne
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dzielko Jo wbilo mnie w ziemie, potem wyciagnelo i wbilo jeszcze raz. Wspaniale napisane, z genialnym zakonczeniem.
Rysunek tez sliczny.
W skali szkolnej 6/6.
Mam nadzieje ze kiedys sam naucze sie tak pisac ; )
13-11-2005 17:49
~Joseppe

Użytkownik niezarejestrowany
Brawo
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bardzo dobra praca (zarówno tekst jak i rysunek).
Jest się czym chwalić.
Subtelność, nawiązania, trudna forma.

Robi wrażenie.
29-12-2005 23:25
~Furiath

Użytkownik niezarejestrowany
OKi, to moze się wypowiem obszerniej
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie lubię blogów, ani zbytniego zaangażowania emocjonalnego autora w swój tekst. A wydaje m,nie się, że w tym opowiadaniu JoAnna zawarło nieco swoich przemysleń z podróży - i dlatego nieco mnie żenowała lektura - to tak, jakby wysłuchiwac bardzo osobistych zwierzeń (tak, na księdza się nie nadaję). Jeśli zaś autorka pisząc opowiadanie miała wielki dystans do tego, co tworzy - wówczas gratuluję kunsztu.

Dwa - opowiadanie było nużące. Przykro mi, ale lubię zgrabnie opowiedzianą historię - tutaj wszystko było zgrabnie i ładnie, ale tylko językowo; niestety, nie jest to historia porywająca. Także nie przyłaczę się do opinii poniżej.

Opowiadanie jest dla mnie bardzo dobrze napisane językowo, ale jest przeciętne treściowo.

Nie pogniewaj się Jo na mnie za te słowa, po prostu rodzice zawsze chwalili moje wypociny jako rewelacje i od tamtego czasu postanowiłem szczerze pisać, co sądze o twórczości innych.
30-12-2005 13:49
~Jo

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dobrze mówi! Dać mu czarnej Fortuny :D Awansowałeś na mojego drugiego ulubionego krytyka - ja strasznie nie lubię, jak mnie ktoś tylko chwali, odnoszę wrażenie, że nie czyta ze zrozumieniem.

A za co ja mam się gniewać? Za to, że wreszcie ktoś się zorientował, że to tzw. popierdółka - deadline na karku, syczący Kleszcz, rozeźlony Mikk, kieliszek wina i dwie godziny ;)? No daj spokój. Ja WIEM, że ono jest ładną grafomanią, niczym poza tym.

Kwestię dystansu do przeżyć dyskutowałam z Mikkiem, kiedy to opowiadanie powstawało - miał do niego taki sam stosunek jak Ty. Owszem, jakiś szkielet jest oparty na tym, co ja tam robiłam, jakieś punkty, na których zawiesiłam tę historię, ale nie należę do wyznawczyń literatury konfesyjnej. Na całość złożyło się sporo rozmów, obserwacji, znajomości z ludźmi, którzy wyjechali. Wiem, że pierwsze wrażenie jest dwuznaczne - to mi właściwie mówili wszyscy, którzy czytali - wydaje się, że oto wysypuję przed ludźmi duszę. Nie wysypuję i nie zamierzam tego robić. To też kwestia formy. Całe wrażenie to tylko kwestia formy.
Poza tym bierz pod uwagę, że ono musi takie być - to WoD. Tu się cierrrrpi w mrrroku.

Oryginalny pomysł, nazwany "Ghostwriter", ma w tej chwili jakieś dwadzieścia stron i jest w miarę rasowym horrorem w dobrym stylu M.R. Jamesa. Ale syczący Kleszcz, rozeźlony Mikk, deadline na karku... i w ten sposób wszyscy są zadowoleni, a ja sobie spokojnie dłubię to, co mam dłubać.
02-01-2006 21:52
~Furiath

Użytkownik niezarejestrowany
Nie, no przesada
Ocena:
0
(+1) [troll]
Grafomanią to opowiadanie na pewno nie jest.

Niemniej, swoją lekturę zacząłem od komentarzy i nabrałem przekonania, że narodził się nam w Polsce drugi Dostojewski tudziez Eco. Te traumatyczne "wstrząsające" przeżycia po lekturze, wydawały mi się nieco przesadzone.

I IMO, Kleszcz powinien ilustrować nowy WoD, a wszyscy na tym by zyskali ;)
03-01-2006 09:41
~irish

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
dobry tekst, dobra ilustracja

ja siedze w anglii, dzisiaj wyslalem dwa listy, klasycznie, przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna jest mozliwa

pozdrawiam
09-01-2006 16:28
~Twein

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zmusza do mysle, szczegolnie jak sie czyta na obczyznie...
02-02-2006 15:11
~Moony

Użytkownik niezarejestrowany
No ja nie wiem...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Właśnie skończyłem lekturę opowiadania i dopiero po przeczytaniu kilku komentarzy przypomniałem sobie, że już je czytałem.... co to może znaczyć? Ale czytało się miło nawet jeśli dwa razy :)
Można by tylko zamiast :"Odwracasz wzrok i zapalasz kolejnego papierosa" napisać: Kolejny papieros? Dlaczego się odwracasz? Drażliwy temat? - tak chyba byłoby naturalniej, ale to taka mała uwaga.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
14-04-2006 20:02
~Agata

Użytkownik niezarejestrowany
Niestety
Ocena:
0
(+1) [troll]
Opowiadanie nie wzbudzilo we mnie zadnych emocji. Tresc wg mnie jest nieciekawa i malo odkrywcza. Forma rowniez - wiele tekstow ma forme z pierwszej osoby. Nie rozumiem tez zachwytu nad zakonczeniem. bylo tam jakies zakonczenie. Wybacz autorko, ale z calosci podoba mi sie tylko ilustracja...

Pozdrawiam i zycze sukcesow.
30-04-2006 14:02
~Jo

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Idę się powiesić z rozpaczy, będę dyndać rytmicznie a pies będzie wył... zaraz, zaraz. Ja nie mam psa.
01-05-2006 12:55
~Agata

Użytkownik niezarejestrowany
Hm...
Ocena:
0
(+1) [troll]
...a jednak wrocilam. Widac, ze autorka przyjmuje krytyke tylko od ulubionych krytykow (sczegolnie tych ktorzy ja chwala). Skoro nie chcesz sluchac opinii czytelnikow, to po co publikujesz w necie swoje teksty?? No i chyba nie rozpaczacz nad moja nic nie znaczaca opinia. Tylko w takim razie skad ta niska ironia...?
04-05-2006 11:07
JoAnna
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pies wyje.Ja dyndam. Sznurek skrzypi. Akolici płaczą ze zgrozy i zdumienia. Kamieniarz przygotowuje epitafium "Zabiła ją słuszna krytyka".
28-07-2006 17:16
rybieudka
Bardzo fajne
Ocena:
0
(+1) [troll]
po prostu. Bardzo fajne. Żadne super rewelka, ale trzyma klimat. Fajne pokazanie "jednostronnego dialogu". Za to rysunek to już rewelacja!
09-01-2008 16:35
~Jt

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Opowiadanie bardzo ciekawe i do tego ten obrazek - rewelacja! (Chociaż, jeśli dobrze wyczytałem z komentarzy, to obrazek i do tego opowiadanie).

Nie rozumiem krytyki Agaty, że "Forma rowniez [nieciekawa]- wiele tekstow ma forme z pierwszej osoby." I co z tego? Jeszcze więcej tekstów pisanych jest w innej formie i czy oznacza to, że są one mało odkrywcze i nieciekawe? Uwaga chybiona, wg mnie.

Osobiście nie rozumiem zakończenia, ale wynika to pewnie z mojej mikrej wiedzy o WoD.

Pozdrawiam!
13-01-2008 22:44






Dział archiwalny

Dział w którym obecnie przebywasz jest działem nieaktywnym - nie ukazują się w nim regularne aktualizacje, bieżące wieści, nie ma również stałej redakcji. Znajdziesz w nim jednak wiele użytecznych materiałów powstałych wcześniej - przed przeniesieniem działu do archiwum. Możliwe także, że od czasu do czasu pojawi się tu nowa zawartość.
Konto Polter Plus

Konkurs

Blogują

17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (4)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (11)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (6)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (22)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)
16 V :: repek :: WH3 okiem fanboja: Lure of Pow... (10)
15 V :: Aesandill :: Dwa słowa o Zombie w RPG (38)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Vesa1
Odpowiedzi: 4
Ostatni post: tanatos555
avatar Odpowiedzi: 17
Ostatni post: ironfist
avatar Odpowiedzi: 10
Ostatni post: DraxMustHurt
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: ChaosLc

Najaktywniejsi

Facebook