20-08-2009 22:00

Night Horrors: Immortal Sinners

Autor: Filip 'Gruszczy' Gruszczyński
Redakcja: Mikołaj 'markós' Markowski

Night Horrors: Immortal Sinners Gdy przychodzi do tworzenia artykułów o konkretnych bohaterach niezależnych, można otrzymać jeden z trzech rezultatów. Istnieje szansa, że uzyskamy iskrę geniuszu, która pozwoli nam zainspirować czytelników i sprawić, by natychmiast zechcieli wprowadzić postać do swojej kroniki. Bardziej prawdopodobne jednak jest przelanie na papier swojego ulubionego enpeca , którym męczyliśmy niejedną już drużynę, a teraz pragniemy podzielić się nim z szerszą publicznością, by uczynić go nieśmiertelnym. Możliwe również, że wyprodukujemy w znoju po prostu kawał nudnego tekstu, który skutecznie zniechęci czytelnika do dalszej lektury. Immortal Sinners to prawie 160 stron mieszanki drugiego i trzeciego typu i tym zdaniem można chyba zamknąć recenzję tego podręcznika.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Niestety, recenzencka rzetelność zmusza mnie do obszerniejszego omówienia tegoż dzieła. Zacznę od zalet. Szybko pójdzie, bowiem są tylko dwie. Po pierwsze jest ładny, kolorowy, na kredzie i z estetycznymi obrazkami. Po drugie na ostatnich stronach wydawca postanowił nam zepchnąć powtórzenie zasad i informacji z podręcznika głównego. Możemy więc dowiedzieć się, co to Vitae, kim są Ventrue i jak działają dyscypliny. Oczywiście tak naprawdę to jest to bezczelne zdzieranie kasy. Już pomijając absurdalność pomysłu, że ktoś, kto dotąd nie miał kontaktu z Requiem, zechce wykorzystywać w swoich kronikach zaawansowane postaci Spokrewnionych z masą atutów, nowych praktyk czy nawet własną linią krwi. Znacznie więcej informacji można wydobyć z zupełnie darmowego quickstartu. Są jednak pewne plusy – zamieszczony przez White Wolfa skrót dyscyplin to coś, co od dawna było mi potrzebne, a nigdy nie potrafiłem zmusić się, by zrobić własny. Szkoda, że nie udało się wykonać takiego ukłonu w stronę fanów wcześniej i zamieścić zestawienia po prostu na stronie. No, ale czymś trzeba wypełniać dodatki.

Na tym zalety się kończą, pora porozmawiać o zawartości, to jest kilkadziesiąt postaci, lecz nie ma sensu opowiadać o każdej po kolei, więc opowiem o tych fajniejszych. Przede wszystkim dostajemy znanych z powieści, wprowadzeń i przykładów Solomona Bircha i Unholy. Że macie już niby Nomads i Chicago, i że tam są już opisani? No to przeczytacie sobie o nich jeszcze raz, a żeby się nie nudziło, statystki Bircha nawet nie będą się zgadzać z dotychczasowymi. A to dopiero początek jazdy.

Pora na ulubionych enpeców. Laska przemieniona przed paroma laty, która ma pięć punktów mocy krwi (o diablerii ani słowa), pisze mroczną poezję, prowadzi emo bloga i ma bardziej wymaksowane staty niż ja w najlepszych czasach? Napakowany Nosferatu z nowym atutem dającym do pięciu punktów pancerza, który jest w stanie – zgodnie z przydługawą historią, bo autor nawet nie potrafił porządnie rozdać kropek temu killerowi - rozwalać całe domeny? Genialny artysta według opisu niezwykle nieśmiały z 22 kropkami w umiejętnościach społecznych, w tym piątką w obyciu i czwórką ekspresji? A może dziesiąty w kolejności członek Ordo Dracul, zwany dziesiątym smokiem, który osobiście znał Drakulę, posiada własny rodzaj magii i niejako przy okazji włada całym Budapesztem? Jeśli to nie robi na Was wrażenia, to na koniec zostaje jeszcze Zagreus i to był dla mnie szczyt. Przemieniony w starożytnej Grecji, efekt działania cudu, który pozwolił mu się odrodzić i jednocześnie zachować doskonałą pamięć wszystkich wydarzeń (sic!) aż do dnia dzisiejszego, nigdy nie poddając się mgłom zapomnienia. To jednak nie wszystko – nasz bohater posiada adorację, która pozwala mu kształtować nadchodzące zdarzenia i za pomocą jednego rzutu wpływać na bieg historii. Fajnie, nie?

Co jeszcze jest w tym podręczniku? Ocean nudy. Przydługawe historie postaci, drobiazgowo rozpisana psychika, niszcząca jakąkolwiek równowagę zdolności – wszystko to, czego nigdy nie użyjesz na sesji. Żeby tego było mało na każdym kroku trafia się na mechaniczne potknięcia w rodzaju linii krwi przyznającej członkom aż trzy dyscypliny specyficzne dla klanu czy dawaniu postaciom praktyk, choć nie spełniają wymagań. Nawet błąd w polskim nazwisku Wojcik przy chyba jedynej fajnej postaci w tym podręczniku specjalnie mnie nie zraził. W zalewie absurdalnych pomysłów nie zwraca się już uwagi na takie drobnostki.

Nie wiem, kim jest ten dyrektor kreatywny, Rich Thomas, odpowiedzialny za ten podręcznik, którego już wcześniej widziałem w równie udanym Ancient Mysteries. Wiem za to, do czego został zatrudniony. White Wolf wyczerpał pomysły na Wampira. Trzeba wreszcie zarżnąć kurę znoszącą złote jaja, ale nikt przecież tego nie zrobi. Zamiast tego lepiej wydawać beznadziejne podręczniki w nadziei, że kupią je naiwniacy, fani znaczy się miałem napisać. Nie dajcie się nabrać, im dalej, tym gorzej. Trzymajcie się z daleka od tego podręcznika.


Dziękujemy sklepowi Rebel za udostępnienie podręcznika do recenzji.
1.0
Ocena recenzenta
1.58
Ocena użytkowników
Średnia z 6 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Night Horrors: Immorlat Sinners
Linia wydawnicza: Vampire: the Requiem
Autorzy: Russell Bailey, Benjamin Baugh, Max Brooks, Dave Brookshaw, Jennifer Lawrence, Roma Naim, David Nurenberg, Dean Paolillo, Joe Rixman, Alex Scokel, Christopher Simmons, Chuck Wendig
Ilustracje: Michel Koch, John Bridges, Trevor Claxton, Tariq Hassan, Mathias Kollros, Marco Mazzoni, Peter Mohrbacher, Justin Norman, Matt K Smith
Wydawca: White Wolf Publishing
Miejsce wydania: USA
Data wydania: 2009
Liczba stron: 163
ISBN-10: 1588464490
ISBN-13: 978-1588464491
Numer katalogowy: WW25308
Oprawa: twarda
Cena: 32.99$





Słowa kluczowe:

Immortal Sinners, Vampire: the Requiem, World of Darkness

Powiązane artykuły:

» Ancient Mysteries
» Promethean: The Created
» Mekhet: Shadows in the Dark (recenzja - Szczur)
» Blasphemies (recenzja - MacKotek)
» Radosław Trzciński

Powiązane noty:

» Night Horrors: Immortal Sinners
» Mekhet: Shadows in the Dark
» New Wave Requiem
» Wraith: the Oblivion, second edition
» Wraith Players Guide

Powiązane wieści:

» Ezekiel
» World of Darkness Asylum znowu w sieci
» World of Darkness MMO?
» Śladami Wilka #24
» Śladami Wilka #1


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Ramel
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Źle korzystasz z mechaniki, nie rozumiesz jej i nieumiejętnie prowadzisz sesję. I dlatego nie podobal Ci sie podrecznik!

A na serio - fajnie napisana recka, szkoda ze sam podrecznik jakis taki niemrawy.
21-08-2009 00:38
~nice

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Great. Now i can say thank you!
21-08-2009 09:02
Qendi
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jest aż tak źle?? Mam Grimm Fears z tej serii(Night Horrors) i jest naprawdę fajne, więc muszę przyznać, że strasznie mnie to zaskoczyło. Naprawdę nie da siez IS NIC wyciągnąć, czy to tylko twoje wrodzone malkontenctwo się odzywa Gruszczy?? :>
21-08-2009 09:26
Gruszczy
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Ramel: Kurczę, nWoDa też nie rozumiem, wracam do Oka Yrrhedesa.

@Qendi: Jedna postać mi się podobała, Kartianin, który gromadzi informacje. Dlatego 1/10 :-P
21-08-2009 10:50
Tomazzy
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ciekawa, ironizująca, sarkastyczna, przepełniona cynizmem recenzja. Ale jak tu nie być sarkastycznym jak wydawnictwo robi takie potworki i jawnie chce wydusić ostatni grosz z biednego mistrza gry.
21-08-2009 10:53
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-1
(+1) [troll]
@Qendi
Ja tam spokojnie dałbym temu podowi 7-8/10, ale wiadomo - Gruszczemu nic się nie podoba, a mi wszystko ;) Ja na przykład nie mam parcia na to, żeby powtarzano mi identyczne statsy Bircha w pięciu miejscach.

Pora na ulubionych enpeców. Laska przemieniona przed paroma laty, która ma pięć punktów mocy krwi (o diablerii ani słowa), pisze mroczną poezję, prowadzi emo bloga i ma bardziej wymaksowane staty niż ja w najlepszych czasach?

Fajnie, że BNi muszą być tworzeni i rozwijani w/g tych samych schematów co BG. I że nie wspominano w Requiem o dzieciach silnej Krwi, mających wyższe BP na wejściu. I że to jest podręcznik o koksiarzach właśnie.

Napakowany Nosferatu z nowym atutem dającym do pięciu punktów pancerza, który jest w stanie – zgodnie z przydługawą historią, bo autor nawet nie potrafił porządnie rozdać kropek temu killerowi - rozwalać całe domeny?

To jest podręcznik o koksiarzach.

Genialny artysta według opisu niezwykle nieśmiały z 22 kropkami w umiejętnościach społecznych, w tym piątką w obyciu i czwórką ekspresji?

To jest podręcznik o koksiarzach. A poza tym, wierzysz w takie naprawdę niewinnie nieśmiałe wampiry? Jak dla mnie to klarowny przekaz, jego "nieśmiałość" to wielka blaga, jest cynicznym manipulatorem.

A może dziesiąty w kolejności członek Ordo Dracul, zwany dziesiątym smokiem, który osobiście znał Drakulę, posiada własny rodzaj magii i niejako przy okazji włada całym Budapesztem?

To jest podręcznik o koksiarzach.

Jeśli to nie robi na Was wrażenia, to na koniec zostaje jeszcze Zagreus i to był dla mnie szczyt. Przemieniony w starożytnej Grecji, efekt działania cudu, który pozwolił mu się odrodzić i jednocześnie zachować doskonałą pamięć wszystkich wydarzeń (sic!) aż do dnia dzisiejszego, nigdy nie poddając się mgłom zapomnienia. To jednak nie wszystko – nasz bohater posiada adorację, która pozwala mu kształtować nadchodzące zdarzenia i za pomocą jednego rzutu wpływać na bieg historii. Fajnie, nie?

Pewnie, że nie robi i pewnie, że fajnie. To jest podręcznik o koksiarzach.

Co jeszcze jest w tym podręczniku? Ocean nudy. Przydługawe historie postaci, drobiazgowo rozpisana psychika, niszcząca jakąkolwiek równowagę zdolności – wszystko to, czego nigdy nie użyjesz na sesji.

O, a to już w ogóle paradne. Widzę, że kolegę Gruszczego, w podręczniku o sławnych w dużych społecznościach wampirów koksiarzach, najbardziej satysfakcjonowałby zdawkowy akapit czy dwa o psychice i historii, a do tego duży bloczek Wycyzelowanej y Zbalansowaney Mechanyky. Polecam Monte Cook's World of Darkness, jest na D20, powinien pasować.l

Czy zapomniałem czegoś dodać? To jest podręcznik o sławnych koksiarzach. Jeśli się go czyta bez nastawienia odpowiedniego, to potem się smaży bzdury, byleby tylko wypocić ca. 4700 znaków i nazwać to "recenzją".
21-08-2009 11:08
~Adam z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
@ Kastor
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Napisz kontrrecenzję, chętnie przeczytam, dlaczego ten podręcznik jest taki dobry, że dałbyś mu 8 punktów. Bo chyba nie za sam fakt, że jest o koksiarzach?

A MC WoD też polecam, nie tylko dlatego, że jest na d20.
21-08-2009 11:17
Myrkull
Zobacz profil
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Z Kastorem się zgodzę że jest to podręcznik o koksiarzach. Tylko że w większości ci koksiarze są nieciekawi.
Jak dla mnie 3, albo 4/10.
21-08-2009 11:41
gervaz
Ocena:
+8
(+1) [troll]
a ja widzę to trochę inaczej: to nie jest dodatek do Vampire: the Requiem. Tylko do huntera. Każdy z opisanych bn-ów to pomysł na jedną kronikę dla łowców wampirów właśnie. Mógłby mieć podobne zastosowanie w Wampirze, ale wymagałoby to postawienia danego enpica w centrum całej historii. W hunterze właśnie o to (moim zdaniem) chodzi i dlatego ten dodatek pasuje. Streszczenie dyscyplin też przeznaczono raczej dla czytelników nie posiadających requiem...

A moim ulubionym typem jest naturalnie warhammerowy nosferatu - wielki robak ;)
21-08-2009 11:42
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Adam
Jakbym miał czas do każdej słabej recenzji pisać kontrrecenzje... Powiem jedno - dostałem ten podręcznik od Rebela jako wypłatę za jedną z recek. Zgubiłem go w metrze, będąc w jakichś 30-40% lektury. Pierwsze co zrobiłem, to kupiłem go raz jeszcze. Dlatego, że tak było mi go żal i tak bardzo chciałem go skończyć czytać, a potem mieć w kolekcji i odwoływać się do niego w przyszłych kronikach.

Lepszej rekomendacji nie jestem w stanie udzielić.

@gervaz
O to, to właśnie. Przecież seria Night Horrors jest serią inspirowaną Łowcą, a jej założenie to jest właśnie "Monster of the Week" i takim kreaturom podporządkowuje się całe story arcs kronik. Ale to trzeba wiedzieć zanim się zabierze za "recenzowanie".

A wielki robak z niemieckim akcentem wymiata :D

@Gruszczy
Pozwól, że zacytuję ci przeoczony przez ciebie fragment z str. 8-9 Night Horrors: Immortal Sinners.

Immortal Sinners and Your Chronicle
We’ve said it before, but it bears repeating: the World of Darkness is your world. These immortal sinners are designed to suit a variety of chronicle styles. Solomon Birch asks what sin should mean to the already Damned. The Mistress of Funtopia asks what reputation is, and
whether you can really know anyone. Charles and Charlene Greengrass are too busy killing and making up to ask any questions.

Not every one of these characters will exist in your World of Darkness, nor are their myriad mechanical legacies appropriate for every game. [...]

While we’re on the subject of rules… the characters presented here have a wide range of Attributes, Skills and Disciplines. Some are designed to avoid trouble or to be easily cowed, others to stand up to an entire coterie when challenged in their area of expertise. One thing they aren’t designed to do is conform to the experience rules given for players’ characters in Vampire: The Requiem. The rules
for players advance characters based upon how often the players play, rather than modeling how a character evolves on her own in the World of Darkness. They don’t work particularly well for designing Storyteller characters as
challenges, so they haven’t been used here.


Jeszcze jakieś wątpliwości co do "nieprawidłowości" w mechanice i co do tego czemu ta młoda wampirzyca ma BP 5 i wykoksane Skille?

Lubię recenzentów nastawionych na skopanie podręcznika. Nie przeczytają go dokładnie, nie wiedzą jakie założenia mu przyświecają, po co i dla kogo jest i dlaczego taki właśnie, ale w świętym oburzeniu i przekonaniu o własnej nieomylności przywalą mu 1.0 - a co!

Gratulacje profesjonalizmu, Gruszczy.
21-08-2009 12:10
~Adam z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
@ Kastor
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Ok - chciałeś mieć podręcznik w kolekcji, było Ci go żal, chciałeś skończyć lekturę. Wszystko to rozumiem, ale w dalszym ciągu nie wyjaśnia to, dlaczego uważasz, że podręcznik zasługuje na 7-8 w dziesięciopunktowej skali. Jakieś bardziej konkretne powody, dlaczego warto byłoby się zaopatrzyć w ten dodatek, poza tym, że jest o koksiarzach?
21-08-2009 12:25
Aureus
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Bo jest o koksiarzach.

Zaakceptuj to, Adamie, bo będziemy zmuszeni Ciebie zniszczyć. Bo jest o koksiarzach. Mendo.
21-08-2009 12:35
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jest ślicznie wydanym, inspirującym (mnie przynajmniej) podręcznikiem o ciekawych, różnorodnych koksiarzach zdolnych samodzielnie stanowić nader interesujące - fizyczne, społeczne i umysłowe - wyzwania dla całej koterii wampirów, komórki Łowców, watahy wilkołaków, et caetera.

Do tego, jak wykazałem cytatem, powyższe zarzuty Gruszczego odnośnie mechaniki są bzdurne, wynikają z niezrozumienia przeznaczenia podręcznika i nie przeczytanie porządnie choćby wprowadzenia doń. Z mechaniką moim zdaniem jest wszystko w porządku. To mieli być koksiarze i nie mieli się trzymać zasad dla postaci graczy.

Podręcznik jest więc świetny wydawniczo (harcover, full color, fajne ilustracje, bardzo dobry skład i layout), co najmniej poprawny edytorsko, napisany w sposób ciekawy i spełnia swe założenia. Oczywiście, nie jest ze szczętem równy, ma momenty słabsze i mocniejsze, ma NPCów na 9-10 i takich na 5-6. Uśrednia się to jednak do tych 7-8 właśnie, ze wskazaniem na 8 ze względu na "walory fizyczne". Mógłby tylko być tańszy o parę dolcarów, ale "kryzys, panie, kryzys".
21-08-2009 12:38
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Aureus
Man, what? oO'
21-08-2009 12:38
Ramel
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Wlasnie, tylko Oko Ci zostalo.
21-08-2009 12:39
Aureus
~Adam z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
@ Kastor
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Dzięki, trzeba było tak od razu.

Co do ilustracji - są lepsze i gorsze, ja bym się nad nimi nie rozpływał, ale generalnie trzymają poziom, a podręcznik jako całość faktycznie prezentuje się dobrze. Ale nie dla ilustracji kupuje się dodatki (no dobra, nie tylko dla ilustracji).

Nie miałem czasu ani ohoty zagłębiać się w opisy przedstawionych w dodatku BNów, ale jak widać, to co dla jednych jest ich zaletą, inni uznają za wadę. Ja osobiście na zbiór kilku BNów nie wydałbym ciężkiej kasy, ale to ja.
21-08-2009 12:49
Bajer
Ocena:
+5
(+1) [troll]
Nie znam podręcznika, nie znam dobrze realiów WoDa, ale na moje dać podręcznikowi 1 w skali od 1-10 to trochę przesada. Jeżeli jest naprawdę tak słaby i mało przydatny to powinien dostać przynajmniej te 2-3 punkty za jakoś wykonania i sam fakt istnienia. Dla mnie na 1 zasługuje totalny gniot wydany na papierze toaletowym.

Pozdrawiam
21-08-2009 14:06
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-1
(+1) [troll]
21-08-2009 14:13
Myrkull
Zobacz profil
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Jak dla mnie powinna istnieć opcja oceny danej recenzji.
21-08-2009 14:20
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-1
(+1) [troll]
Normalnie użytkownicy Poltera mogą choć oceniać produkt samodzielnie. Ale tu, jak widzę, "z jakiegoś powodu", już nie.

Ciekawostka.
21-08-2009 14:22
~Adam z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+4
(+1) [troll]
@ Kastor
Nie ciekawostka, tylko podręcznik pewnie nie został dodany do bazy. Przeoczenie, a nie spiskowa teoria dziejów.

@ Myrkull
A ja się czasem zastanawiam, czy oceny użytkowników dotyczą recenzowanego podręcznika, czy właśnie samej recenzji. Ale dodanie dwóch opcji może nie byłoby złym pomysłem (chociaż pewnie niezbyt w obecnej chwili priorytetowym).
21-08-2009 14:38
Faviela
@KK
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Nie ma jeszcze noty, wiesz przecież jak to działa.
21-08-2009 14:38
Onslo
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Uwielbiam kiedy ktoś podważa recenzję autora, bo sam twierdzi inaczej i sam nie może zrozumieć, że inni mają prawo mieć inne zdanie.
21-08-2009 14:42
Tomazzy
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ot, demokracja, która sama w swej istocie pozwala na ignorancje i własne zdanie jakim by nie było.
21-08-2009 14:50
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-1
(+1) [troll]
@Faviela
Tekst nie powinien się pokazać bez przygotowanego "zaplecza". Przecież wiecie jak to powinno działać. Nie wzrusza mnie czy to umyślne pominięcie, czy "tylko" niedbalstwo, przez które user nie może ocenić sam podręcznika. Potem userzy nie wracają już tak chętnie i nie oceniają. Powinni móc to zrobić przy pierwszej wizycie na stronie z tekstem.

@Onslo
A możesz, proszę, wrócić do moich wpisów i przeczytać merytoryczne zastrzeżenia? Czy też nadal przeskakujesz wzrokiem i zmyślasz jakieś "widzimisie", jak w niegdysiejszych newsach?

To nie jest konflikt opinii, Gruszczy nie wie co jest w podręczniku, do czego podręcznik jest, co miał zawierać, a czego nie. Natomiast mimo tak drastycznej niewiedzy płodzi mikrotekst, zjeżdża podręcznik po bandzie i daje mu skandaliczne 1.0.

Ale nie, to tylko Kastor się czepia.
21-08-2009 14:51
~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+10
(+1) [troll]
Kastorze,

czy byłbyś łaskaw przestać demonstrować w niemal co drugim poście swoją niechęć do recenzenta? Wystarczy chyba wspomnieć o tym raz, nieprawdaż?

Nawiasem mówiąc, właśnie z powodu takich rozmówców, jak Ty poprosiłem o usunięcie konta na Polterze. Broniąc racji swych wypowiedzi lub opinii, szumnie odwołują się do praw i wolności, np. tolerancji, natomiast gdy przychodzi do skrytykowania innej osoby, sami dają przykład braku poszanowania owych praw i wolności.
21-08-2009 14:53
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-3
(+1) [troll]
@Tomazzy
Dokładnie tak. Dlatego Gruszczy może mieć swoje niedoinformowane zdanie, a ja mogę mieć swoją opinię na temat tegoż zdania. Jeśli on może bzdurzyć na łamach Poltera, to moim prawem jest popukać się w głowę w komciach. Szkoda tylko, że ludzie przyjmują takie głupoty jako opiniotwórczą recenzję i coś, co przypominać ma rzetelne dziennikarstwo.

Gruszczy parę osób zniechęcił do Ancient Mysteries, również mocno niesłusznie, a teraz straszy ludzi Immortal Sinners. I, pewny redaktorskiego stołka, będzie nadal plótł takie androny na temat byle dodatku. Ja rozumiem w pewien sposób, że od prawie miesiąca nie było tekstu. Sam piszę z podobną częstotliwością, niestety. Tylko że u siebie nie zapycham współdzielonych jeszcze z drugim tytułem łamów byle naprędce skleconym pod egidą "dajmy książce 1.0" tekścikiem na dwie i pół strony normatywnej.
21-08-2009 14:56
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@hallucyon
A mogę zapytać, gdzie byłeś gdy ja byłem szefem WoDu i znajdowałem się pod nieustannym ostrzałem ad personam?

Nie oceniam poza tym Gruszczego jako osoby, choć osoby tej nie lubię. Oceniam to, co widać jak na dłoni - fuszerkę Gruszczego jako recenzenta. Od tego chyba te komentarze są, nie tylko od miziania się po uszkach, nie?

Pomiędzy "Gruszczy jezd gópi", a "recka napisana przez Gruszczego ssie, bo A, B, C i D", jest jednak jakaś drobna różnica, n'est ce pas?
21-08-2009 14:59
Gruszczy
Ocena:
+11
(+1) [troll]
Dziękuję Ci za Twoje uwagi, Bartoszu. Przykro mi, że znowu nie utrafiłem w Twoje gusta, szczególnie, że jesteś moim najwierniejszym czytelnikiem i zawsze znajdziesz czas, żeby przedstawić obszerny komentarz do mojej recenzji. Zapewne z tego powodu nie masz go dość, by napisać kontrrecenzję i pokazać czytelnikom, czemu ten dodatek jest w Twojej opinii dobry.

Ja swoją ocenę podtrzymuję. Podręcznik oferuje wtórne informacje, postaci naruszające równowagę orz po prostu nieciekawe informacje. Ich legendarność nie stanowi dla tego żadnego wytłumaczenia. Można stworzyć legendarną postać, która jest zbudowana w racjonalny i ciekawy sposób.

Przy okazji: jeśli chciałbyś móc wprowadzić własną ocenę, to mógłbyś dodać samodzielne notę o Immortal Sinners, bo w końcu Polter jest budowany również przez społeczność. Wtedy użytkownicy będą mogli wstawić swoje oceny podręcznika. Gorąco Cię do tego zachęcam :-)
21-08-2009 15:09
~Adam z pracy

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+7
(+1) [troll]
Tylko jeśli na wszystkie zarzuty recenzenta piszesz "To jest podręcznik o koksiarzach", to trudno uznać to za merytoryczną dyskusję. A w Twoim pierwszym pośie innych "argumentów" raczej za wiele nie ma. Aha - no i jak komuś się nie podoba, to niech się przesiądzie na d20.

A różnica między takim komentarzem, a "Gruszczy jezd gópi " jest w gruncie rzeczy niewielka.

Na szczęście dalej było już trochę bardziej merytorycznie, ale początek dyskusji niestety często nadaje jej ton.
21-08-2009 15:10
~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+13
(+1) [troll]
Kastorze,

na wstępnie pragnę zaznaczyć, że cytując Cię, będę podawał całe akapity, aby nie ograbiać Twoich wypowiedzi z kontekstu. Podkreślenia są natomiast mojego autorstwa.

Spytałeś: A mogę zapytać, gdzie byłeś gdy ja byłem szefem WoDu i znajdowałem się pod nieustannym ostrzałem ad personam?

Na Polterze konto miałem mniej więcej dwa lata. Odkąd sięgam pamięcią, szefem działu ŚM był Gruszczy.

Napisałeś wpierw:

O, a to już w ogóle paradne. Widzę, że kolegę Gruszczego, w podręczniku o sławnych w dużych społecznościach wampirów koksiarzach, najbardziej satysfakcjonowałby zdawkowy akapit czy dwa o psychice i historii, a do tego duży bloczek Wycyzelowanej y Zbalansowaney Mechanyky. Polecam Monte Cook's World of Darkness, jest na D20, powinien pasować,

a później, w odpowiedzi na mój zarzut:

Nie oceniam poza tym Gruszczego jako osoby, choć osoby tej nie lubię. Oceniam to, co widać jak na dłoni - fuszerkę Gruszczego jako recenzenta. Od tego chyba te komentarze są, nie tylko od miziania się po uszkach, nie?

Otóż, moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi kogoś, a mimo to określa go mianem "kolegi", robi to złośliwie.

Co więcej, biorąc pod uwagę, że nie lubisz Gruszczego, takie uwagi, jak:

Ja tam spokojnie dałbym temu podowi 7-8/10, ale wiadomo - Gruszczemu nic się nie podoba, a mi wszystko ;) Ja na przykład nie mam parcia na to, żeby powtarzano mi identyczne statsy Bircha w pięciu miejscach,

wydają się być co najmniej nie na miejscu. Studiujesz jeszcze, więc - jak mniemam - do niebędącego Twoim kolegą asystenta, który miałby męczący zwyczaj odpytywania studentów na ocenę na każdych ćwiczeniach, nie zwróciłbyś się "Dlaczego ma Pan takie parcie na odpytywanie?". W moim odczuciu, mówiąc, że, w przeciwieństwie do kogoś, nie ma się parcia na coś (wyjąwszy, rzecz jasna, stolec i mocz), daje się słuchaczowi odczuć, że lekceważy się osobę, która owo parcie ma. Skoro Gruszczy nie jest Twoim kolegą, bo go nie lubisz, to używając takie słownictwa, lekceważysz go i żadne emotikonki tu nie pomogą.

Na koniec pozwolę sobie zacytować fragment Twojej ostatniej wypowiedzi:

Dokładnie tak. Dlatego Gruszczy może mieć swoje niedoinformowane zdanie, a ja mogę mieć swoją opinię na temat tegoż zdania. Jeśli on może bzdurzyć na łamach Poltera, to moim prawem jest popukać się w głowę w komciach. Szkoda tylko, że ludzie przyjmują takie głupoty jako opiniotwórczą recenzję i coś, co przypominać ma rzetelne dziennikarstwo.

Tak jak napisałem w swoim poprzednim komentarzu, istnieje grupa osób, które, w odpowiedzi na jakąkolwiek krytykę, bronią swoich wypowiedzi czy opinii, powołując się na bliższej nieokreślone "prawa". To wyświechtane, a pojemne pojęcie, nadaje, jak się owym osobom zdaje, ich wypowiedziom głębszego sensu.

No, to tyle ode mnie.
21-08-2009 16:12
kaduceusz
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Polecam do smaku przy czytaniu komentarzy ;P

A szefostwo w WoDzie wygladało AFAIR tak:

[zamierzchłe czasy oWoDa] -> Kastor Krieg -> Gruszczy -> Faviela -> you are here.
21-08-2009 18:41
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeszcze Swarog był przede mną szefem działu, do wakacji jakoś i chyba ktoś przed nim przez chwilę też, od premiery nWoDu w 2004.
21-08-2009 19:06
~Khan

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Gratuluje porządnej recenzji Gruszczy. Zamiast rozpływać się w zachwytach nad absurdami i brandzlować nad tum, że jakiś cieć na ma sporo kropek napisałeś to, co napisać należało.

Kontrargumenty Kastora są nic nie warte (jak zwykle), bo zamiast do konkretów sprowadzają się do prostego "bo mi się podoba". No i do tego, że jest o koksach. Im więcej kropek, tym lepszy BN, wiadomo ;)
21-08-2009 19:22
Gruszczy
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Chyba tak.

Finn -> Swarog -> Bartosz -> Ja -> Favi

Ewentualnie Swaroga trzeba zamienić z Finnem.
21-08-2009 19:46
Aureus
Ocena:
+9
(+1) [troll]
@Khan
Trochę przesadzasz. Kastora argumentacja raczej dotyczy innego elementu: że dodatek w założeniu dotyczy koksów i klient właśnie koksów otrzymuje. Jednym więc z zarzutów Kastora jest to, że Gruszczy ocenia NPCów jako przepakowanych (podaje kilka tego przykładów w akapicie czwartym), a w opinii Kastora właśnie tacy ci npce być powinni i samo wskazywanie, że "wyszło źle" jest niestosowne.

Mnie recenzja przekonała, że ten dodatek jest słaby (choć podobnie jak Bajer doceniłbym bardziej techniczną stronę i dałbym 2 lub 3, bo według recki ilustracje są dobre), a podani NPCe absurdalnie potężni i niegrywalni, zrobieni przy tym nudnie i niestarannie, ale KK po prostu te same fakty interpretuje zupełnie inaczej.

Staram się rozjaśnić Twoje słowa "kontrargumenty są nic nie warte". Owszem, są fatalnie przedstawione, przede wszystkim nasączone tym Kastorskim przeświadczeniem o własnej fajności i wycieczkami osobistymi, ale samo podejście ma sens - pojawia się przy tym pytanie, czy fanowski entuzjazm Kastora jest indywidualnym przypadkiem, czy też można się nim sugerować jako potencjalny kupiec.

O.
21-08-2009 19:51
kaduceusz
Ocena:
0
(+1) [troll]
Rzeczywiście, Swaroga tez pamiętam. A za dawnych czasów szefem działu nie był aby Skała?
21-08-2009 20:06
Gruszczy
@Aureus
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Rzecz nie w tym, że nie lubię potężnych postaci. Potężny, ciekawy antagonista, z którym postaci mogłyby toczyć walkę przez kronikę byłby super. To by była postać-kronika, każda stanowiłaby zamknięty pomysł, dzięki któremu można zbudować grę. Gdyby White Wolf wydał coś takiego, poszedłbym na klęczkach do Częstochowy.

Niestety, dostałem podręcznik pełen nudnych i niezrównoważonych postaci. Kurde, może przeciw magom bym mógł ich wystawiać i by dali radę, ale w Maga już nie grywam.

Bo też go, kurde, nie zrozumiałem.
21-08-2009 20:30
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Ksiazki nie znam, wiec nie wypowiem sie po zadnej ze stron w tym dziwnym sporze (przypomniala mi sie scena pojedynku pisarzy w "Transatlantyku").
Zas co do recenzji, w uproszczeniu wyglada to tak:
- autor ma teze: podrecznik to totalne dno (najnizsza nota w 20 stopniowej skali!)
- ma 3 argumenty:
1. czesc podrecznika jest przedrukiem informacji dostepnej gdzie indziej
2. opisane postaci nie mialyby prawa miec takich cecha, jakie posiadaja, gdyby uzyc mechaniki tworzenia postaci graczy
3. nuda
Dwa pierwsze z tych argumentow mnie nie przekonuja (nie przeszkadzalyby mi te "mankamenty").
Trzeci moze by mnie przekonal, ale nie widze rzeczowych argumentow. Argumentowanie, ze cos jest nudne, jest z definicji trudniejsze niz, ze cos jest interesujace, ale autor recenzji najwyrazniej uznal, ze szkoda na to atramentu.
Mam wrazenie, ze kluczowe jest tutaj zdanie: "Przydługawe historie postaci, drobiazgowo rozpisana psychika, niszcząca jakąkolwiek równowagę zdolności", ale przyznam, ze go nie rozumiem. Dlugie historie i rozpisana psychika wydaja sie dzialac na plus, ale w jaki sposob mialyby one "niszczyc rownowage zdolnosci"?
21-08-2009 21:00
Ysabell
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Ale pamiętacie, że Polter oferuje jeszcze ocenę 0,5? ;)
21-08-2009 21:18
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-3
(+1) [troll]
@Aureus
OK, pardon - uważam się za osobę asertywną i jeśli sądzę, że coś poprawnie wiem, nie podaję tego jako zgadywanki czy domysłu. Mogę nawtykać dużo IMO, YMMV i innych akronimów, ale to chyba nie ma sensu, skoro i tak widać, że wygłaszam własną opinię. A trudno bym się jej wstydził, czy nie był pewien.

Co do fanowskiego entuzjazmu - owszem, zgodzę się. Gruszczy ma moim zdaniem zdecydowanie pesymistyczne podejście do produktów. Ocenia je tak, jakby był przeświadczony, że się sparzy i każda ułomność produktu to "Ha! A nie mówiłem! Ssiesz!". Jeśli jest dobrze, to pewnie reaguje czymś w stylu "No, tak miało być".

Moje podejście jest optymistyczne. Jeśli po informacjach wydawniczych czy excerptach zaserwowanych przez WW widzę, że podręcznik powinien być zajefajny, to się nim jaram. Bo jestem fanem, lubię te podręczniki i wiele fajowych już widziałem. Może ten też będzie fajowy? A może jeszcze fajniejszy?

Jeśli coś jest nie tak z podręcznikiem - też tego nie pomijam. Ale moja reakcja to zawsze jest "O, kurczę. Szkoda, można było inaczej". Jeśli jest w porządku zaś, jeśli dostaję To Fajne Czego Się Spodziewałem, to jest "Łooooo! Super!!!". Bo jestem fanem Świata Mroku.

Nie wiem, każdy powinien sobie sam rozważyć jakiego recenzenta woli. Mnie wkurza, że Gruszczy i recenzenci o podobnym nastawieniu zjeżdżają podręczniki w których spokojnie moim zdaniem 3/4 poda jest co najmniej "do uratowania", jeśli nie "w porządku". Domyślam się, że Gruszczego i jemu podobnie nastawionych wkurza, że widzą te pół szklanki puste, jak nic, czują się oszukani, bo miała być pełna. I dlatego wkurzają ich moje recki z kolei.

@kadu
Tja. Ale Skała jeszcze oWoDowym. A Finn bodajże "okrakiem" na obu WoDach. Było tak:
Skała >> Finn >> Swarog >> ja >> Gruszczy >> Faviela

@Gruszczy
To co do diabła nas różni? Inny (nie gorszy / lepszy, inny) rodzaj wyobraźni? Skojarzenia nie te? Bo osobiście stawiam cążki przeciw bananom, że potrafiłbym zrobić fajową kronikę opartą na KAŻDYM z NPCów z tej książki.

@Lgaard
Argument Gruszczego #2 odpada, bo autorzy sami mówią (w cytowanym powyżej fragmencie), że tak miało być, NPCe nie trzymają się mechaniki tworzenia i rozwoju postaci graczy.

A "nuda" mnie nie przekonuje. Zwłaszcza, jeśli wiem, że jestem w stanie wykorzystać fajnie każdego z tych NPCów. A jak widzę 1.0 dla książki, która powinna dostać +1 za hc/kredę, +1 za ilustracje, +1 za skład, pewnie też coś za full color... Nie wiem, od razu taka ocena mówi, że autor chciał przywalić komuś, szukał tylko pretekstu i padło na nieszczęsny podręcznik.

To zaś się po prostu nie godzi i rzetelnemu publicyście nie przystoi.
21-08-2009 21:25
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-2
(+1) [troll]
PS: Żeby nie było, ja też mam swoje podręczniki do nWoDu, które oceniałbym na 2-3/10, zwłaszcza na potrzeby polskiego gracza. Na przykład Ghost Stories, Mysterious Places, a Urban Legends załapałoby się pewnie na 4/10.

To są dopiero mało (moim zdaniem) odkrywcze, średnio przydatne i niezbyt warte zakupu podręczniki. Ale mi się takich po prostu nie chce recenzować.
21-08-2009 21:28
Gruszczy
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Cóż, Bartoszu, wydaje mi się, że mamy po prostu zupełnie odmienne gusta i niewiele da się na to poradzić. Mnie wymienione podręczniki bardzo się podobały, grałem w scenariusze zawarte w Ghost Stories oraz Urban Legends, a Mysterious Places wydał mi się niezwykle inspirujący. Najwyraźniej poszukujemy zupełnie odmiennych rzeczy w materiałach do gier fabularnych.
21-08-2009 22:01
~30+

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Ja dolę, ze wam się chece tak bić pianę, pytam tylko po co??
22-08-2009 01:03
Aureus
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@~30+
To taki sport. : )
22-08-2009 07:45
~Gol

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Dobra recenzja, przekonała mnie by nie kupować tej książki, z czego się bardzo ciesze .

Milo by było gdyby nie każdy wpis Gruszczego kończył się docinkami Kastora i vice versa, bo nie służy to zdobyciu merytorycznych ocen na temat recenzowanego podręcznika.
24-08-2009 16:12
~vte

Użytkownik niezarejestrowany
Całkowicie z offtopu
Ocena:
+2
(+1) [troll]
AFAIR nie Skała a MIKK tu urzędował w czasach antycznych i spamował regularnie forum ;]
26-08-2009 21:47
~Headbanger

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
a ja bym tego podręcznika wogóle nie kupił i nie kupię! Nie dlatego że jest zły, bo pewnie nie jest. Ale płacenie ciężkiej kasy za jednorazowych npc? Npc sam sobie wymyśle i spisze, na dodatek specjalnie pod moich graczy i ich postacie, co nadaje osobistego im charakteru.

Jednak uważam, że podręcznik, który jest wydrukowany na wysokiej jakości papierze a DTP się postarało oceniony za 1 do przegięcie.

Jeżeli szukasz takich NPC - spoko może być nawet 9, bo produkt na to zasługuje (spełnił twoje oczekiwania). Jeżeli jego zawartość wdług kogoś tam ssie, to ocena 2-3 jest już uzasadniona...

ale 1? To brak profesjonalizmu...
13-09-2009 16:35
Szczur
@kadu
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mikk, nie Skała. A potem przerwa zanim dział został zreaktywowany. Dalej się już zgadza.


Co do dodatku - koksiarzy trzeba też umieć napisać. Tutaj im się to nie udało, większość jest napisana naprawdę kiepsko i jest sporo smutnych błędów. Napisanie 'bo to jest na innych zasadach' jest tylko marnym usprawiedliwieniem dla fuszerki - w innych dodatkach WW potrafił zrobić ciekawych, dopracowanych i co najważniejsze mających sens do wprowadzenia na sesję antagonistów (ostatni rozdział Predators choćby), tutaj ewidentnie nikomu się nie chciało postarać. Albo nauczyć zasad nWoDa.
O ile prawie zawsze nie zgadzam się z oceną Gruszczego, o tyle tutaj akurat pod większością jego uwag muszę się podpisać :/
18-10-2009 11:02






Blogują

18 III :: sil :: One Page Dungeon (0)
18 III :: Savarian :: Autorki po Wickowskiemu w k... (9)
17 III :: lucek :: Road to Wrestlemania XXVI! (3)
17 III :: Neurocide :: R-kon z dystansu (0)
17 III :: Chamade :: Dobro na stołach leżące.... (1)
17 III :: Thoctar :: Moje pisanie (10)
17 III :: nimdil :: Newsy RPGowe (6)
16 III :: Ezechiel :: 8. marca (wariant marynisty... (0)
16 III :: Narmo :: Klanarchia w wersji audio (2)

Na forum

Odpowiedzi: 5
Ostatni post: soul31
avatar Odpowiedzi: 0
Ostatni post: Breeg
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Jaśko
Odpowiedzi: 80
Ostatni post: Andre3w
Odpowiedzi: 21
Ostatni post: pi314

Najaktywniejsi